Rozpoczęły się uroczystości związane z rocznicą śmierci cadyka Elimelecha Weissbluma vel Elimelecha Lazara Lippmana. Cadyk zmarł wg kalendarza żydowskiego 21 adara, 230 lat temu, na początku marca 1776 roku. W tym roku ze względu na rok przestępny chasydzi pielgrzymują do grobu cadyka dwukrotnie, 1 marca i 31 marca 2016 (obecnie mamy 5786 rok). Powoli zaczynają już zjeżdżać do Leżajska chasydzi, fotoreporterzy, dziennikarze oraz turyści. Uroczystości zaczną się w już późnych godzinach wieczornych, ale główne modlitwy rozpoczną się o północy i potrwają do czwartku.
Fot. Oryginalny nagrobek Elimelecha, odnaleziony po wojnie na terenie miasta. Napis na nim głosi: "Nasz pan i nauczyciel, człowiek Boga rabin, sprawiedliwy Elimelech Lazar Lippman w tym grobie spoczywa, który zmarł 21 dnia Adaru".
Fot. Tablica epitafijna jednego z potomków Elimelecha, umieszczona z tyłu nagrobka cadyka.
Fot. Macewa cadyka Eleazara syna Elimelecha, który zmarł w 1806 roku.
Eleazar mieszkał przez pewien czas w Łańcucie, podobnie jak ojciec, a także cadyk Jakub Horowitz znany jako Widzący z Lublina.
Fot. Leżajskie Centrum Chasydzkie (w budowie), w tym budynku będzie synagoga i hotel
***
Fot. Gideon Nissenbaum syn Zygmunta Nissenbauma (*25.07.1926- zm. 11.08.2001), założyciela Fundacji Rodziny Nissenbaumów.
Od 15 X 1941 roku obowiązywało w Polsce rozporządzenie Generalnego Gubernatora Hansa Franka o kategorycznym zakazie udzielania schronienia i pomocy Żydom. Wszystkim, którzy ukrywali Żydów, a nawet tym, którzy nie donosili Niemcom o ludziach ukrywających Żydów groziła kara śmierci. Mimo takich represji nie brakowało Polaków, którzy z narażeniem życia nieśli pomoc ludności żydowskiej. W Małopolsce za ukrywanie Żydów zginęło 350 Polaków. Taką bohaterską postawą, która wykazała się niezwykłą odwagą była rodzina Ulmów z Markowej koło Łańcuta. Podczas okupacji niemieckiej Ulmowie ukrywali dwie żydowskie rodziny: rodzinę Szallów i rodzinę Saula Goldmana handlarza bydła z 4 dorosłymi synami z Łańcuta. Józef Ulma rolnik zajmujący się m. in. hodowlą pszczół i jedwabników, społecznik, a z zamiłowania zajmujący się fotografią mieszkał we wsi zamieszkałej przez 4500 ludności, w tym 120 Żydów. Mimo świadomości zagrożenia nie wahał się pomagać prześladowanym Żydom. Cała rodzina Ulmów - Józef i żona Wiktoria będąca w 9. miesiącu ciąży oraz ich szóstka dzieci: Stasia, Basia, Władzio, Franek, Antoś, Marysia zostali za to zamordowani przez Niemców 24 marca 1944 roku.
W lipcu 2008 Muzeum Ziemi Leżajskiej przedstawiło nam ekspozycję Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata - Yad Vashem z terenów obecnego województwa podkarpackiego.
Dyplom wydany dla Józefa i Wiktorii Ulmów wydany przez Kapitułę instytutu pamięci Yad Vashem
17 marca 2016 zostało otwarte Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej. To pierwsze muzeum poświęcone w całości upamiętnianiu bohaterskich postaw Polaków, którzy ratowali Żydów w czasie II wojny światowej.
*******
***
O godz. 15, w Zamku w Łańcucie odbyła się ceremonia wręczenia odznaczeń państwowych Polakom ratującym Żydów.
Uroczystość otwarcia Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów w Markowej rozpoczęła się o godz. 17.30.
W uroczystościach otwarcia wziął udział Tadeusz Puchalski syn Stanisława i wnuk Anny Puchalskiej, wyróżnionych Medalami "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata.
Stanisław Puchalski - żołnierz partyzanckiego Oddz. NOW-AK "Ojca Jana" Franciszka Przysiężniaka, „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”, autor książki Partyzanci „Ojca Jana”. W Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie jest wzmianka o dokonaniach Stanisława Puchalskiego w ratowaniu Żydów od holokaustu. Mieszkał w czasie okupacji niemieckiej w Nisku i pracował w Urzędzie Gminy Nisko II. W maju 1942 wstąpił do Narodowej Organizacji Wojskowej, przyjął pseudonim Socha. Latem tego samego roku za pośrednictwem Marii Chwiej z Jastkowic poznał kilka żydowskich rodzin z tej wsi i został poproszony o wyrobienie im "aryjskich" kenkart. Aby uzyskać oryginalne dokumenty musiał najpierw zdobyć w leżajskiej parafii metryki chrztu swojej siostry Bronisławy Puchalskiej, która zginęła we wrześniu 1939 roku oraz wujka, który przebywał za granicą. Udało mu się też wykraść metryki Polaków wysiedlonych przez Niemców z parafii wsi Jata. Puchalski zrobił Żydom zdjęcia legitymacyjne i po kilku dniach dzieki urzędnikowi Józefowi Dybkowi kenkarty były gotowe. Aryjskie dokumenty otrzymał m. in. Chaim Feit, który jako Jan Tłusty z żoną i dzieckiem przeprowadził się do Ostrowca i tam doczekał końca wojny. Młoda żydowska dziewczyna, która otrzymała dokumenty na nazwisko siostry Puchalskiego - Bronisławy Puchalskiej wyjechała na roboty do Austrii. Stanisław Puchalski zdecydował się także ukryć pięcioletniego Józefa Bocka.
W Markowej k. Łańcuta otwarto Muzeum Polaków ratujących Żydów im. rodziny Ulmów, Pierwsze takie w Polsce. Jest poświęcone tym, którzy narażali życie, wykazali się heroizmem, dali świadectwo człowieczeństwa. Czasem płacąc za to najwyższą cenę.
Opublikowany przez TVP3 Rzeszów na 17 marca 2016
W tym roku jorcajt, czyli rocznica śmierci cadyka Elimelecha wypadł 1 marca (wg kalendarza żydowskiego to 21 adar), we wtorek. Już od późnych godzin wieczornych w poniedziałek zjeżdżali chasydzi z całego świata do grobu cadyka Elimelecha w Leżajsku. Pielgrzymowali, by modlić się i prosić o łaski, o zdrowie, o pomyślność narodu, pomyślność w interesach. Chasydzi wierzą, że modlitwy mają szczególną moc i są wysłuchiwane właśnie w jorcajt swojego przywódcy duchowego. Cadyk zmarł 21 adara, 230 lat temu.
**
***
Do Leżajska w rocznicę śmierci zjeżdżają nie tylko chasydzi. Co roku pojawia się wielu turystów, fotoreporterów i dziennikarzy.
Pojawiła się również ekipa Telewizji Czeskiej - oddziału w Ostrawie, realizująca program Cesty víry (Drogi wiary). Pan Janusz Klimsza pracujący dla telewizji zbiera materiały o dynastiach chasydzkich. Miałam przyjemność udzielenia wywiadu o chasydach pielgrzymujących od lat do Leżajska, o cadyku Elimelechu, o wieloletnim dokumentowaniu jorcajtów na moich stronach w Internecie.
****
Janusz Klimsza se vydává na putování východní Evropou po stopách chasidů a zázračných cadiků. Připravili J. Slomiany a P. Všelichová
Města ležící na území dnešního jihovýchodního Polska a Ukrajiny mají občas ještě jádra původních židovských městeček – štetlů, ve kterých působila řada reformátorů judaismu, počínaje falešným mesiášem Jakobem Frankem, konče mnoha zázračnými rabíny hnutí chasidismu, jenž právě v těchto končinách měl svou genezi. Spousta potomků původních chasidů, žijících dnes hlavně na východním pobřeží USA a v Izraeli, se hlásí k cadikům – duchovním vůdcům – a jejich bývalým komunitám v původním místě bydliště. Proto se každoročně konají tzv. jorcajty – výročí spjatá s konkrétními zázračnými muži, většinou kolem míst tradičně uctívaných jako jejich hrobky. Velmi zajímavé je v tomto ohledu městečko Ležajsk, tradiční cíl výprav amerických i izraelských chasidů, které pár dnů v roce působí i skrze extatické vystupování a tradiční oděv vskutku exoticky. Kromě Ležajsku nás průvodce pořadem Janusz Klimsza zavede také do Lublinu a ukrajinského Belzu, kde kdysi působil český židovský spisovatel Jiří Langer, autor sbírky chasidských legend Devět bran.
W dniach 1 - 3 marca 2013 do Leżajska przyjechali chasydzi, by modlić się przy grobie cadyka Elimelecha z okazji 227. rocznicy śmierci, czyli jorcajt cadyka Elimelecha. Rocznica śmierci, czyli jorcajt przypada 6. miesiąca w kalendarzu żydowskim, jest to 21 adar 5773 roku.
Elimelech Lippman, znany również jako Elimelech Weissblum urodził się prawie 300 lat temu. Był jednym z twórców chasydyzmu, który głosił ideę prostoty i radości ze świata, braterstwa i miłości ludzi, którym przyszło żyć czasach bezustannych zatargów kozackich na terenach dawnej Rzeczypospolitej. Zmarł w 1887 roku. Po jego śmierci cadykiem w Leżajsku został jego syn Eleazar, a kolejnym syn Eleazara - Naftali. Potomkowie czczonego cadyka przyjeżdżają corocznie do Leżajska na grób swojego przodka.
Ohel ( z hebr. namiot) to niewielki żydowski grobowiec murowany lub drewniany, posiadający najczęściej prosty kształt prostopadłościanu o dachu półkolistym lub dwuspadowym, zwykle posiadający drzwi, a czasem również okienka.
Ohel Elimelecha Weissbluma w Leżajsku – znajduje się na cmentarzu żydowskim (kirkucie) w Leżajsku, przy ulicy Górnej.
Cmentarz żydowski - kirkut w Leżajsku został założony zapewne w XVIII wieku, wraz z powstaniem miejscowego kahału. W języku polskim funkcjonowały dwie nazwy: "kirkut" i "okopisko".
Pierwszy drewniany, kryty gontem ohel powstał w XIX wieku. W 1940 roku hitlerowcy zburzyli go i rozkopali grób cadyka, z nadzieją że znajdą drogocenne przedmioty. Według podań podczas rozkopywania grobu cadyk spojrzał na prześladowców smutnymi oczami, poprzez co wystraszeni uciekli i dalej nie niszczyli grobu, jak i całego cmentarza. Szczątki cadyka leżały kilka dni pod jednym z drzew. Wkrótce zostały ponownie pochowane w białym ręczniku przez Feliksa Wagnera i kilku innych Żydów.
Po zakończeniu wojny, w latach 60. XX wieku ohel został odbudowany z inicjatywy Borucha Safira i ówczesnego burmistrza Leżajska Kazimierza Gduli. Przez długi czas rabin Friedman z Wiednia, absolwent Krakowskiej Szkoły Rabinackiej zbierał pieniądze wśród amerykańskich Żydów na ten cel.
Wybudowany ohel był składał się z jednego pomieszczenia. Widać to na filmie z 1992 roku, kiedy to młodzież z Izraela przyjechała do Leżajska i odwiedziła grób cadyka Elimelecha.
************
**
Niedługo, dzięki staraniom rabina Reichbergera z Nowego Jorku dobudowano kolejno z lewej strony pomieszczenie dla chasydów, a później, z prawej strony pomieszczenie dla kobiet, tzw. babiniec.
Ohel Elimelecha na żydowskim cmentarzu leżajskim składa się z trzech części: w głównej znajduje się grób Elimelecha z Leżajska oraz tablice epitafijne niektórych członków jego rodziny, pozostałe dwie części mieszczą oddzielne sale modlitewne - dla mężczyzn oraz kobiet.
W ciągu kilkudziesięciu lat wystrój ohelu był wielokrotnie zmieniany.
Macewa cadyka obecnie jest otoczonego kutą kratą, ale w latach 80. nie było kraty, nie wisiały nad grobem zdobione lampy oliwne.
Oryginalny nagrobek - macewa Elimelecha z 1776 roku, została odnaleziona po wojnie na terenie miasta. Napis na niej głosi: "Nasz pan i nauczyciel, człowiek Boga rabin, sprawiedliwy Elimelech Lazar Lippman w tym grobie spoczywa, który zmarł 21 dnia Adaru". Data 1776 wątpliwa, bowiem wg danych genealogicznych Elimelech ur. się w 1717 roku w Tykocinie woj podlaskie, a zmarł 11 marca 1787, czyli 11 lat później niż datowany wiek macewy.
Macewa cadyka Eleazara w ohelu na leżajskim kirkucie. To prawdopodobnie najstarsza macewa w Polsce. Eleazar, który urodził się w 1742 roku zmarł w 1806 roku 16 marca, był synem Elimelecha. Mieszkał przez pewien czas w Łańcucie, podobnie jak ojciec, a także cadyk Jakub Horowitz znany jako Widzący z Lublina.
Prawdopodobnie ojciec Elimelecha -rabbi Eliezer Lipman urodzony w 1687 zmarł w Leżajsku i też pochowany jest na leżajskim kirkucie. https://www.geni.com/people/R-Elimelech-of-Lizhensk/5216775740160079001 Duży wkład w remonty, rozbudowę ohelu i ogrodzenie kirkutu wniósł rabin Mendel Reichberg z Nowego Jorku oraz Zygmunt Nissenbaum. Po śmierci Zygmunta prezesem Fundacji została jego żona Sonja Nissenbaum oraz ich syn Gideon.
Fot. Zygmunt Nissenbaum oraz żona Sonja Nissenbaum
Ohel jest obecnie najliczniej i najchętniej odwiedzanym grobem cadyka w Polsce, a nawet i Europie.
Już od środy 11 marca 2015 przyjeżdżali do Leżajska chasydzi świętować jorcajt, czyli rocznicę śmierci ich przywódcy duchowego cadyka Elimelecha Weissbluma. Uroczystości w tym roku przypadają 12 marca, w kalendarzu żydowskim jest to 21 adar 5775 roku. Chasydzi wierzą w cudowną moc cadyka. Uważają, że jorcajt jest szczególnym dniem, w którym za pośrednictwem cadyka Elimelecha zostaną wysłuchane ich prośby.
Modlili całą noc w ohelu na cmentarzu żydowskim, składali na grobie zapisane na karteczkach prośby o zdrowie, o pomyślność w interesach, podziękowania za dotychczas wyproszone łaski.